Kryzys pierwszego wieku

Przemyślenia

time-1485384

Budzisz się. Otwierasz zaspane oczy i z niechęcią podnosisz swoje bezwładne ciało. Wyłączasz budzik. Przeciąganie? Tak robią tylko w filmach. Wstajesz zgarbiona i zmierzasz ku porannej toalecie. Ubierasz się. A przynajmniej taki masz zamiar… Tylko gdzie się podziały jakieś czyste skarpetki? Wygrzebujesz z szafy ostatnią parę, jednak następnym razem możesz nie mieć takiego szczęścia. Szykujesz się do wyjścia. Śniadanie? Gdyby było coś w lodówce… gdyby był czas. Wychodzisz. I próbujesz przetrwać ten dzień.


Kiedy przypominasz sobie swoje beztroskie lata z dzieciństwa, wczesnego jak i późniejszego, zastanawiasz się: co się stało? Dlaczego to nie może wrócić? Uświadamiasz sobie, że czas mija bezpowrotnie. Musisz być niezależna, odpowiedzialna, samodzielna… Czy tego chcesz, czy nie. A słowo dorosły znaczy już coś innego niż 18 lat. Pranie, zakupy, gotowanie – banalne czynności, na które czasami nie ma czasu i siły, pokazują Ci, że jesteś już zdana tylko na siebie.

Jesteś tu i teraz. Masz ten czas i to, co z nim zrobisz, zależy TYLKO od Ciebie… Tak naprawdę możesz zrobić wszystko, co Ci się tylko podoba. A robisz akurat to. Dlaczego?

Jesteś dorosła i nie ma już odwrotu. Mogłaś zrobić wszystko, a jesteś w tym miejscu. Jak się z tym czujesz?

photo-256887

Czas leci nieubłaganie, przybywa nam dni, tygodni, miesięcy, lat… Nie jesteś jeszcze na to gotowa? Nie masz wyboru. Dlatego to potrafi być takie ciężkie. Skąd ten kryzys? To są wielkie zmiany. Zarówno w życiu jak i w naszej świadomości. Trudno nam zaakceptować to, że nie jesteśmy już dziećmi. Czy to w ogóle kiedykolwiek nastanie? W pewnych kwestiach na pewno. Jednak gdzieś tam głęboko w środku na zawsze nimi pozostaniemy.

girl-535251

Każdy z nas to przeszedł, przechodzi lub przejdzie. Kryzys pierwszego wieku. Znany raczej jako kryzys ćwierć wieku, gdyż u większości następuje on, gdy osiągnie się 25 lat. Uważa się, że to wiek, w którym powinno się już być po studiach, mieć stałą pracę i powoli zakładać rodzinę. Jednak nie zawsze jest to takie proste. Mimo że, taki okres w naszym życiu potrafi wpędzić w depresję, jest nam on potrzebny. Potrzebny do tego, by ruszyć dalej, by zrobić coś więcej i by nie popełniać dalej tych samych błędów.

philosophy-569355


Wyobraź sobie, że przelewasz przez sitko herbatę. Chcesz pozbyć się zużytych liści i uzyskać czysty napar. Przelewasz to, co najcenniejsze. Zaraz… a drugie naczynie? Podłożysz je? Gdzie to ma trafić? To już zależy od Ciebie. Wyłącznie od Ciebie.

tee-1355406

Reklamy

7 uwag do wpisu “Kryzys pierwszego wieku

  1. Kryzys pierwszego wieku przychodzi bez wzgledu na to, czy tego chcemy, czy nie, a w dodatku w najmniej oczekiwanym momencie. Czesto moze zaklocac lad i harmonie naszego poukladanego zycia, obracajac w proch wszystko to, co wypracowalismy przez miesiaca, lata… Ale jak kazdy taki etap w zyciu rowniez i ten mija, z czasem. Dobry temat na szersze rozwazania, bo wydaje mi sie, ze czesto bagatelizujemy to zjawisko. Oby tak dalej, pisz i rozwijaj sie. Pozdrawiam 🙂

    Polubienie

  2. Podoba mi się Twój post. Zwracasz uwagę na bardzo ciekawe zjawisko, z którego powagi czasami nie zdajemy sobie sprawy. Dla niektórych z nas zmiany następują zbyt szybko i nie umiemy się w tym całkowicie odnaleźć. Ja na przykład bardzo nie lubię zmian, ponieważ za bardzo przyzwyczajam się od pewnych rzeczy.

    Polubienie

  3. Hmm do niedawna nie miałam pojęcia o kryzysie pierwszego wieku. Nie dawno gdzieś na czyimś blogu mnie zaskoczył ten termin. Mam nadzieję, że moja 25-letnia córa jeszcze tych tekstów nie czytała. A może lepiej żeby to zrobiła? Każdy ma inny plan na swoje życie. Granice też się przesuwają.
    Nie wiem czy pociesze…. takie kryzysy wracają, zmieniają się może tylko pytania które sobie zadajemy 😉
    No i nie na wszystko mamy wpływ, to trzeba przyjąć do wiadomości, nie ma co z tym dyskutować.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Ja mam dopiero 21 lat i kryzys się już u mnie pojawił jakiś czas temu, więc myślę, że to kwestia indywidualna, zależna przede wszystkim od okoliczności. Zwykła wyprowadzka na studia, z dala od domu rodzinnego – jak w moim przypadku, może do tego doprowadzić. Oczywiście, każdy nowy etap w naszym życiu niesie ze sobą ryzyko tego zjawiska i jakoś musimy sobie z tym poradzić. Mimo bezradności jaką wtedy czujemy, warto zastanowić się nad swoją przyszłością i zacząć robić to, co naprawdę chcemy. Być może w ten sposób unikniemy kolejnych kryzysów wieku. Miejmy odwagę żyć tak, jak chcemy, zamiast tak, jak oczekują inni. 🙂

      Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s